Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

sobota, 21 listopada 2015

Budowa awaryjnych schronień z wykorzystaniem izolacyjnych właściwości śniegu

Ten artykuł napisałem ponad rok temu. Najpierw wysłałem go do czasopisma naukowego jednej z naszych wojskowych uczelni. Na recenzje czekałem aż 9 miesięcy, ponieważ recenzenci byli zajęci poligonami. Niestety, nasi żołnierze do poduszki wolą czytać Beara Gryllsa :-), więc moją pracę wysłałem do cywilnego czasopisma naukowego, gdzie zarówno czas oczekiwania na recenzję jak i sposób recenzowania mieścił się w ogólnie przyjętych normach.

Czytelnikom bloga życzę bezpiecznego zimowego eksperymentowania.

Staszek



http://cepl.sggw.pl/sim/pdf/sim43_pdf/kedzia.pdf

wtorek, 20 października 2015

Survival w Wojsku Polskim

W trzecim odcinku z serii "Obalanie mitów" pisałem o licznych błędach podczas "poważnych szkoleń". Chyba wszyscy Czytelnicy naszego (mojego i Zdybiego) bloga domyślili się, że chodzi o polskie siły zbrojne. Pisząc ów post nie zamieściłem żadnych kompromitujących zdjęć, ani też odnośników, do szkoleń prowadzonych w naszej armii. Ale to, co zobaczyłem przed chwilą na filmiku zamieszczonym na stronie prezydenta Andrzeja Dudy jest w niektórych momentach tak żenujące, że trudno pozostawić ów pokaz niewiedzy bez komentarza. Toż to niektórzy nastoletni harcerze mają większą wiedzę z zakresu survivalu, niż żołnierze w naszym Wojsku Polskim. Z przykrością muszę niestety stwierdzić, że ten fatalny stan wiedzy z zakresu survivalu zielonego (nie mylić z survivalem militarnym ani też taktyką) dotyczy wszystkich naszych jednostek.

Staszek

http://www.facebook.com/andrzejduda/videos/1209391089077796/

czwartek, 16 lipca 2015

NIEWIDZIALNYM BYĆ

Człowiek od początku swojego istnienia, aby przetrwać, musiał się maskować. W czasie polowań na dziką zwierzynę musiał maskować siebie i swoje pułapki. Musiał się także maskować przed ludźmi na których chciał napaść, lub tymi, przed którymi chciał uciec. W polowaniu na dziką zwierzynę niełatwo oszukać zmysły niektórych zwierząt, zwłaszcza drapieżników. Ich wzrok, węch, słuch, są często lepiej rozwinięte niż u człowieka. Ale homo sapiens swoje zmysłowe ułomności nadrabiał rozumem. I czyni to nadal. To dzięki niemu człowiek stworzył lornetkę, noktowizor, termowizor, sonar, itd. Dzięki tym urządzeniom człowiek zdobył przewagę nad wieloma drapieżnymi zwierzętami. Ale wyścig nie ustał, bo największy drapieżnik jakim jest homo sapiens, nadal rywalizuje, głównie między sobą. Z tego powodu powstają coraz lepsze urządzenia do wykrywania i jednocześnie udoskonalane są sposoby maskowania. Jedną z trudniejszych sztuk jest maskowanie swojego promieniowania w podczerwieni. Trudniejszych, ale nie niemożliwych. Wszystko zależy od naszej wiedzy i czułości próbującego nas wykryć oka (naturalnego lub sztucznego). Poniżej prezentuje kilka fotek mojej nieskromnej osoby w świetle widzialnym i w podczerwieni, przy zastosowaniu najprostszego sposobu maskowania własnego promieniowania podczerwonego.

Ja w świetle widzialnym (odległość około 8 m).

To samo ujęcie, ale w podczerwieni.

Ponownie ja w świetle widzialnym, ale okryty pałatką wojskową.

To samo ujęcie w podczerwieni.

Ja w świetle widzialnym w pałatce po szybko wykonanej pobieżnej preparacji.

I tu już zaczynam się rozpływać w podczerwieni.

Z odległości około 15 m wyróżnia mnie od tła w zasadzie tylko kawałek widocznej dłoni.

Darku, dzięki za pomoc!

środa, 3 czerwca 2015

Kleszcze

Jak co roku wiosną w środkach masowego przekazu zaczynają się pojawiać przeróżne informacje o kleszczach i związanych z nimi zagrożeniach. Niestety, wiele z tych informacji jest pełna niedomówień, a czasami ich treść jest nieprawdziwa i co najgorsze szkodliwa.

Dlatego poniżej podaje link do najlepszej polskiej strony o kleszczach i konsekwencjach bliskiego kontaktu z nimi.
Radzę dokładnie zapoznać się z informacjami zawartymi pod podanym linkiem, ponieważ z pewnością przydadzą się każdemu survivalowcowi, i nie tylko survivalowcowi.

Staszek


http://www.borelioza.org


Neotipi

Od zimowych warsztatów w 2012 r., podczas których szerszemu gronu survivalowców zaprezentowałem tipi z płacht budowlanych, otrzymałem kilka próśb o udostępnienie opisu budowy takiego schronienia. Pierwsza wzmianka o neotipi (bo tak nazwałem tę konstrukcję będącą połączeniem tipi i kurnej chaty) pojawiła się na forum RECONNET.PL, lecz była ona bardzo lakoniczna. Dlatego postanowiłem szczegółowo opisać ją tutaj.

Do budowy neotipi wykorzystujemy 9 płacht budowlanych, każda o długości 3 m i szerokości 2 m. Takie płachty o niskiej gramaturze można kupić w dużych sklepach, lub na portalach aukcyjnych, już od około 5-6 zł za sztukę. Podstawa neotipi jest w kształcie ośmiokąta foremnego o boku 2 m i około 5 m średnicy koła wpisanego w ów ośmiobok. Schronienie to może posłużyć na nocleg dla 4 osób z dużymi plecakami.

W neotipi wielokrotnie paliłem ognisko, ale o małym i bardzo stabilnym płomieniu. Najlepiej nadaje się do tego ognisko typu nodia. Należy pamiętać, że płachty budowlane użyte do budowy neotipi są łatwopalne (podobnie jak większość śpiworów, polarów, kurtek membranowych, materacy, plecaków) i podczas nieostrożnego obchodzenia się z ogniem (zbyt duży płomień, drewno strzelające iskrami, zbyt mała odległość od płomienia) istnieje bardzo duże niebezpieczeństwo pożaru i narażenia się na poparzenia, zagrażające naszemu zdrowiu a nawet życiu. Nie zapominajmy o tym!

Konstruowanie neotipi zaczynamy od ułożenia na ziemi 4 płacht w taki sposób, aby ich krótsze boki stykały się ze sobą (otwory w rogach płacht zaznaczone na rysunku nr 1 czerwonymi okręgami powinny się pokrywać) i tworzyły kwadrat. Następnie z 4 drewnianych tyczek o długości 3 metrów (lub nieco krótszych) tworzymy maszty. Tyczki zaostrzamy z obu stron i wbijamy pionowo w grunt w rogach kwadratu utworzonego przez płachty. Na wbitych tyczkach zawieszamy płachty, wkładając w ich otwory zaostrzone (pocienione) górne końcówki tyczek. Zamiast zaostrzać górne końcówki tyczek, można przez otwory w rogach płacht przełożyć pętelki i owinąć je wokół tyczek. Takie rozwiązanie ułatwi nam regulację wysokości zawieszenia płacht.

Płachty powinny być zawieszone na wysokości około 2,65 m, tak aby po przymocowaniu ich dolnych krawędzi do ziemi odległość pomiędzy ich dolnymi rogami (otworami w rogach – rys. 2) wynosiła ok. 2 m (to znaczy tyle ile wynosi odległość pomiędzy otworami, czyli jakieś 1,95 m). Dolne krawędzie płacht mocujemy do ziemi za pomocą szpilek wykonanych z patyków z odgałęzieniem, które wkładamy w otwory płacht. Najwygodniej jest jednak przewlec przez otwory płacht krótkie pętelki (analogicznie do odciągów w namiocie), które owijamy wokół wbitych w ziemię kołków/szpilek.

Po zamocowaniu na tyczkach i przytwierdzeniu do ziemi 4 płacht przystępujemy do zamocowania kolejnych 4 płacht w taki sposób, jak to jest pokazane na rysunku nr 3. Przez otwory w rogach krótszego boku przewlekamy pętelki i mocujemy do kołków/szpilek od wcześniej zamontowanych płacht. Natomiast przez otwory narożne w górnej części płacht przewlekamy sznurek i wiążemy ze sobą płachty.

W ten sposób otrzymujemy konstrukcję o kształcie przypominającym tipi. Niestety górny otwór będzie znacznie większy od otworu w normalnym tipi. Podczas intensywnych opadów deszczu może to być kłopotliwe dla osób śpiących w takim schronieniu. Z tego powodu można przy użyciu dodatkowych dwóch tyczek o długości nieco ponad 3 m i dodatkowej dziewiątej płachty, wykonać nad tipi zadaszenie w postaci dwuspadowego dachu z bocznymi otworami dymnymi (tak jak w kurnej chacie - fot. 1).

Rozpalając ognisko w neotipi należy pamiętać o zapewnieniu odpowiedniego ciągu powietrza, tak jak to jest w normalnym tipi. W tym celu dolna krawędź paru płacht nie powinna szczelnie przylegać do gruntu.

Ponieważ wszystkie zamieszczone rysunki są rzutami z góry, dłuższe boki płacht na rys. 2 i 3 uległy skróceniu. W rzeczywistości nadal są to krawędzie o długości 3 m.

Staszek


Rys. 1.


Rys. 2.

Rys. 3.

Fot. 1. Neotipi przykryte dwuspadowym dachem (fot. D. Hajduk).

Fot. 2. Neotipi w nocy z płonącą wewnątrz nodią (fot. P. Drozd).

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

"KLUB TRÓJKI"

Wraz z Krzysztofem Kriskiem Kwiatkowskim zostałem zaproszony przez red. Dariusza Bugalskiego do "Klubu Trójki".

Poniżej znajduje się link do strony Trójki z zapisem naszej rozmowy (trzeba kliknąć w ikonę głośnika znajdującą się w prawym górnym rogu fotki z wilkami.

Staszek


http://www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1202015,Instruktorzy-survivalu-jak-wspolczesni-magowie


środa, 11 czerwca 2014

Survival podczas Dnia Otwartego w radiowej Trójce

Podczas Dnia Otwartego w radiowej Trójce członkowie Stowarzyszenia Polska Szkoła Surwiwalu prezentowali niektóre swoje umiejętności.

Autorem filmu (kamera, montaż, itd) jest Paweł Drozd.


http://youtu.be/w9_XLOnOw30


Dzięki Pawle!

Staszek