Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

niedziela, 31 stycznia 2010

Hubka z łodygi topinamburu

Topinambur jak wiadomo,ma długie łodygi.W środku tych łodyg,przewodzi miękka,biała "pianka".Po wysuszeniu,ta wewnętrzna "pianka",to dobra hubka do krzesiwa kowalskiego.
Kilka razy udało mi się odpalić tą hubkę bez wcześniejszego opalania,przygotowania-ale jest to trudne i czasochłonne.Po opaleniu wcześniej końcówki,dobrze łapie iskrę z krzesiwa ze stali węglowej i krzemienia.Wystarczy opalić ją raz(można z obu stron łodygi),później w użyciu,zawsze będzie opalona.
Najpierw suchą łodygę,obieramy ze zdrewniałej otoczki.Zostawiamy jakieś 3cm "pianki".Można nożem lekko "zmechacić" zwęgloną część.

Do opalonej końcówki przykładamy łupek krzemienia i przytrzymujemy razem.Węglową stalą(np,kawałek pilnika) uderzamy pod kątem w rant łupka,starając się by iskry spadały na opaloną "piankę".Jeśli iskra "złapie",trzeba szybko zacząć rozdmuchiwać.



Dalej postępujemy jak z większością hubek-przykładamy do jakiejś suchej rozpałki(sucha trawa,wiechcie trzcin,drobne strzępki kory brzozowej...)i rozdmuchujemy.To trzeba oczywiście wyczuć."Pianka" wypala się dosyć szybko.Pozwalamy wypalić się "piance" aby schowała się wewnątrz łodygi.Zdrewniała otoczka posłuży jako ochrona dla delikatnej hubki...

Zdybi

Brak komentarzy: