Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

niedziela, 18 kwietnia 2010

Dobrodziejstwo drzew iglastych

Żywica drzew iglastych:)Materiał łatwopalny,wodoodporny i pospolity...Każdy "człowiek lasu" wie o tym doskonale i jest to prawda stara jak świat...Od jakiegoś czasu,mam ze sobą stale w plecaku,właśnie taki mały zapas smolnych szczapek na czarną godzinę.Pozyskuję je z karp lub sęków,które sterczą blisko pni drzew.Są tak przepojone żywicą,że mają aż buraczkową barwę!Dlatego właśnie warto skorzystać z nadarzającej się okazji i przygotować sobie kilka szczapek na przyszłe ognisko.Nie waży to wiele i nie zajmuje dużo miejsca. W momencie gdy potrzebujemy szybko rozpalić ogień,taki zapas rozpałki nigdy nas nie zawiedzie:)Płonie długo i mocno,jak to żywica. Po deszczowej nocy,gdy człowiek wstanie zaspany,pierwsze co chce zrobić to rozpalić ogień i wstawić wodę.W takim momencie nie bardzo chce się chodzić po lesie i szukać co suchszych patyków- strugać ich na "pierzaste patyki":)Owszem można,ale w takiej właśnie sytuacji,dobrze jest mieć jakąś błyskawiczną rozpałkę,która zajmie wilgotny chrust...
Takie żywiczne szczapki zawijam w brzozową korę.Syberyjscy myśliwi,zawsze mieli przy sobie właśnie taki pakunek na czarną godzinę.


Żywiczną szczapkę można podpalić zapałką bezpośrednio lub ostrzem noża,ustawionym prostopadle,zestrugać drobnych wiórów...Doskonale zajmują się od krzesiwa kluczykowego.


Sosna wejmutka (Pinus strobus),którą spotykam dość często w lasach,ma bardzo żywiczne sęki.Ale oprócz żywicznego drewna sosna ta zrzuca na ziemię duże,podłużne szyszki.Leży ich zwykle mnóstwo przy każdym z tych drzew.Są wręcz oblepione białą,bardzo lepką żywicą,szczególnie w dolnej ich części.Te szyszki to także doskonała podpałka.Bardzo szybko zajmują się od krzesiwa,nie wspominając o zapałkach:)



Zdybi

1 komentarz:

Rafał Łoziński pisze...

Sándror Márai - Księga ziół.

Czytelnik, Warszawa 2003


„O wszelkich lasach, szczególnie iglastych.”
W lasach jest coś wstrząsającego, szczególnie w lasach iglastych. Poraża nie tylko ich ciemne i konsekwentne milczenie, głęboki cień, katedralna wyniosłość i nabożne skupienie. Wstrząsająca jest wola życia, poprzez którą wieki las wyraża siły natury. Pomyślmy tylko, jakież to siły i zamysły budowały setki tysięcy pięćdziesięciometrowych drzew iglastych! Co sama natura zmarnowała w nasionach, pylnikach, znamionach, w próbach, w słońcu, w deszczu i w wietrze, zanim powstał taki las! I jakże świadomy swojego celu, i jakże milczący jest ten byt, który nie chce niczego innego, niż tylko być, tylko rosnąć i trwać przez stulecia, w całej pełni wyrażając siebie, oddychając, odpowiadając światu – a jednocześnie na nic i na nikogo nie nastając, dając dom i życie miliardom istnień. Jakże wielką i mądrą wspólnotą jest ów rozległy las iglasty na pięćdziesięciu tysiącach mórg. I niczym nasi przodkowie, lasy iglaste strzegą życia. Zarazem, swymi potężnymi pniami stanowią gwarancję dla ziemi i nieba. Kiedy tylko możesz idź do lasu .