Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

niedziela, 18 kwietnia 2010

Wiosenna włóczęga

Niedziela,+ 18 stopni i błękitne niebo,rewelacja po prostu:))Plecak na ramiona i w las.
Chciałem odwiedzić rozległy ols,który rozciąga się pośród zdziczałych łąk i bagien. Żyje tam całkiem spora populacja jeleni.Teraz właśnie zrzucają poroże,więc trzeba pochodzić i poszukać,zanim teren nie zarośnie zbyt mocno roślinnością...
Las zaczyna się nieśmiało pokrywać zielenią,najpierw w podszycie- drobne listki,delikatne jeszcze ale jakże urozmaicają to piętro...


Masa ptaków,jeden wielki świergot i śpiew.Brodząc przez ten podmokły las zauważyłem,że na olchach można spotkać błyskoporka podkorowego jeszcze częściej,niż na brzozach.Czasami trafiały się naprawdę olbrzymie narośla.

Najczęściej grzyb ten pojawia się w miejscach,gdzie drzewo uległo zranieniu.Wtedy dochodzi do infekcji. Przyczynkiem takiej rany może być dzięcioł. Bardzo często spotykam właśnie tego grzyba tuż nad dziuplami tych ptaków.
I właśnie rozległ się niedaleko,charakterystyczny głos "ki,ki,ki,ki,ki,ki,kiks"!
Dzięciołek,akurat trafiłem na ptaka,który szykuje sobie dziuplę na tegoroczne lęgi.


Czas na kawę i śniadanie.W najsuchszym miejscu,na wzgórku rozpalam ogień.Niedaleko na jednej z olchowych gałęzi dostrzegłem specyficzną narośl- czyrt...Trochę pracy i będzie z niego doskonały "kubeczek". Ecch,ptaki śpiewają,las pachnie świeżością i wiosnę czuć w powietrzu.Poezja:) W takich warunkach można przesiedzieć cały dzień...



Ogólny kształt nadałem mu toporkiem i nożem.Resztę naczynka wykończę w domu nożykiem snycerskim,dłutem i papierem ściernym.Sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie:)

Zdybi

Brak komentarzy: