Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

środa, 5 stycznia 2011

Jeden zimowy dzień.

Byłem dzisiaj w lesie. Połazikować, ot tak bez celu. Mroźne powietrze i piękna pogoda sprawiły,że szło się bardzo rześko. Wierzchnia warstwa śniegu jest mocno zmrożona,więc chodzi się nieco ciężko. Pewnie łatwiej było by w rakietach śnieżnych.
Kilkanaście kilometrów, były dziki,jelenie,sarny,lisy... Zwierzęta nie uciekają daleko. Bardziej obserwują tylko i obiegają w koło. Obserwują. Jeśli nie odczuwają większego niebezpieczeństwa nie widać żadnej paniki.
Ogólnie wypad się udał,humor dopisywał:). Nie chciałem robić nic poza tropieniem,obserwacją i błogim odpoczynkiem. Kilka scen złapałem kamerą.


Zdybi

6 komentarzy:

Michał pisze...

Z "czarnym" nie ma żartów! Prawdziwy leśny łotr. Pozdrawiam, fajny filmik.
Qazimodo

Zdybi pisze...

Czarnego akurat znam:) Pozdro Michał. Do zobaczenia na szlaku>

Sokomaniak pisze...

Wow, gdzie ty mieszkasz że masz tyle zwierzaków w okół i taką puszczę? No i ta obgryziona noga... Prawdziwa dżungla.

Zdybi pisze...

Trochę lasów w mojej okolicy jest,to fakt:) Ale kamera także inaczej pokazuje świat:) Pozdrawiam Łukasz

Zbyszek pisze...

Lukasz zawsze pilem herbatke ze szpilek i to z regoly "posiekanych"czy Twoja herbatka nie jest w smaku za bardzo "zywiczna"?- widzialem ze dajesz cale galazki.

Zdybi pisze...

Witaj Zbyszku:)
Różnie to z tą herbatką z igieł jest:) Czasami rozetrę w dłoniach całość by uwolnić związki eteryczne, czasami wtykam właśnie taki cały pęczek,gdy chcę poczuć mocniejszy smak żywicznej herbaty:) Ale jeszcze nie siekałem, pora spróbować. Do usłyszenia Zbyszku.