Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

niedziela, 9 stycznia 2011

NODIA

Powstał nowy film o Nodii,czyli ognisku z długich bali. Mam nadzieję,że ta nazbyt długa produkcja, jasno obrazuje ten typ ogniska i będzie pomocna. Lektor ze mnie żaden, więc wybaczcie moje zawiłe pląsy:)Sporo tego wyszło,może i za dużo. Następnym razem postaram się tworzyć bardziej treściwe filmy.
Jest to jeden ze sposobów rozpalania i wykonywania tego ogniska. Wiem,że wszystko można ulepszyć i zmodyfikować, więc jeśli macie jakieś pomysły lub własne patenty, zapraszam do dzielenia się w komentarzach.

NODIA - ognisko syberyjskie ,część 1


I druga część.


Zdybi

6 komentarzy:

Zbyszek pisze...

Jak zwykle pokazales Swoja klase.
Nigdy nie palilem nodi i tak mi przyszlo do glowy, moze by tak zrobic "stol" na stojacym jeszcze drzewie?

Zbyszek pisze...

Nigdy nie palilem Nodi, wyglada obiecujaco. Czy ociosanie/ zrobienie "luzka" nie bylo by latwiejsze na stojacym drzewie?
Dziekuje za pokaz.
Zbyszek

Zdybi pisze...

Hej Zbyszku. W sumie nie próbowałem ciosać stołu na stojącym drzewie. Ale z tego co wiem,to po ścięciu dolnej kłody,gdy ją położymy na ziemi, ona sama "pokazuje nam" jak chce leżeć i gdzie najlepiej zaciosać stół. Na stojącym drzewie, możemy ociosać stół w złym miejscu i potem kłoda będzie się nam obracać. Z reguły ociosuję kłodę w pionie,jedną ręką trzymając a drugą rąbiąc. Małe poprawki na leżąco.

Zbyszek pisze...

Wlasnie otym myslalem ze przy osiosywaniu mozna uzyc obu rak do trzymania siekiery a i stojace drzewo jest jakies takie bardziej stabilne z tym ze po polozeniu na ziemi rzeczywiscie moze sie przewracac (trzeba by bylo robic jakies podporki).

Anonimowy pisze...

Zdybi, świetny film!
Cieszę się, że chcesz dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem i robisz to w tak przystępny sposób.
Osobiście uważam, że długość Twoich filmów nie jest wadą a wręcz zaletą - analizujesz dogłębniej temat.
Oby tak dalej, pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Dobrze, że dzielisz się tą wiedzą, pokazując ją też praktycznie. Może komuś, kto to obejrzy, uratuje to kiedyś życie. Kto wie. Nie narzekałem na długość filmu, przyjemnie się oglądało i słuchało. Pozdrawiam. Adam