niedziela, 9 stycznia 2011

NODIA

Powstał nowy film o Nodii,czyli ognisku z długich bali. Mam nadzieję,że ta nazbyt długa produkcja, jasno obrazuje ten typ ogniska i będzie pomocna. Lektor ze mnie żaden, więc wybaczcie moje zawiłe pląsy:)Sporo tego wyszło,może i za dużo. Następnym razem postaram się tworzyć bardziej treściwe filmy.
Jest to jeden ze sposobów rozpalania i wykonywania tego ogniska. Wiem,że wszystko można ulepszyć i zmodyfikować, więc jeśli macie jakieś pomysły lub własne patenty, zapraszam do dzielenia się w komentarzach.

NODIA - ognisko syberyjskie ,część 1


I druga część.

5 komentarze:

Zbyszek pisze...

Jak zwykle pokazales Swoja klase.
Nigdy nie palilem nodi i tak mi przyszlo do glowy, moze by tak zrobic "stol" na stojacym jeszcze drzewie?

Zbyszek pisze...

Nigdy nie palilem Nodi, wyglada obiecujaco. Czy ociosanie/ zrobienie "luzka" nie bylo by latwiejsze na stojacym drzewie?
Dziekuje za pokaz.
Zbyszek

Zdybi pisze...

Hej Zbyszku. W sumie nie próbowałem ciosać stołu na stojącym drzewie. Ale z tego co wiem,to po ścięciu dolnej kłody,gdy ją położymy na ziemi, ona sama "pokazuje nam" jak chce leżeć i gdzie najlepiej zaciosać stół. Na stojącym drzewie, możemy ociosać stół w złym miejscu i potem kłoda będzie się nam obracać. Z reguły ociosuję kłodę w pionie,jedną ręką trzymając a drugą rąbiąc. Małe poprawki na leżąco.

Zbyszek pisze...

Wlasnie otym myslalem ze przy osiosywaniu mozna uzyc obu rak do trzymania siekiery a i stojace drzewo jest jakies takie bardziej stabilne z tym ze po polozeniu na ziemi rzeczywiscie moze sie przewracac (trzeba by bylo robic jakies podporki).

Anonimowy pisze...

Zdybi, świetny film!
Cieszę się, że chcesz dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem i robisz to w tak przystępny sposób.
Osobiście uważam, że długość Twoich filmów nie jest wadą a wręcz zaletą - analizujesz dogłębniej temat.
Oby tak dalej, pozdrawiam!