Ociepliło się. Jak na styczeń jest bardzo ciepło. +7 stopni w dzień! Mimo,że to zima w pełni,poczułem się jakby był co najmniej marzec:) Plecak na ramiona i w teren. Chciałem spędzić chociaż te dwa dni w lesie. Miałem w zasadzie wszystko czego potrzebowałem ale...nie wziąłem ze sobą karimaty i śpiwora. Ten chciałem wykonać sobie z naturalnych materiałów, dostępnych o tej porze roku w terenie. Plan się udał. Mój "śpiwór" zdał egzamin w 100-u procentach. Mimo,że w nocy temperatura spadła poniżej +2 stopni- było mi w nim ciepło! Las obrałem sobie już wcześniej pod tą wyprawę,ponieważ niedawno była tam przecinka młodnika (mnóstwo świerkowych gałęzi do wykorzystania,ale nie tylko) Pogoda mi dopisała. To był naprawdę udany wypad:)Coś oczywiście nagrałem:)
3 komentarze:
Sprawdza sie przyslowie "Jak sobie poscielisz tak sie wyspisz"
Mam pytanie- czy sciagales buty do spania? Nie, to nie zart.
Witaj Zbyszku. Tak. Buty ściągałem. Wcześniej dobrze sobie podsuszyć skarpety i wkładki przy ognisku.
Nie wszyscy o tym pamietaja.
Prześlij komentarz