Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

niedziela, 2 stycznia 2011

Ślady bytowania zwierząt

Często gdy jestem w terenie widuję ślady, które zostawiły zwierzęta. Zwykle są to ślady ptaków i ssaków. Niektóre już znam,inne nadal są dla mnie tajemnicą. I to w księdze lasu lubię najbardziej. To,że chyba zawsze będzie dla mnie nieodgadniona.
Postaram się pokazać kilka bardziej pospolitych i znanych śladów z życia zwierząt,które udało mi się sfotografować w ostatnich latach. Mam nadzieję,że dla mniej doświadczonych "leśnych łazików" będzie to przydatne.

Te punkty,ustawione w szeregu to ślady spijania soku z drzewa. Robi je dzięcioł duży. Wiosną gdy w drzewach zaczynają krążyć soki,dzięcioły dziurkują sobie tak korę i spijają wyciekający sok. Często młode drzewa są wręcz pokryte takimi nakłuciami. Zwykle są to młode dęby,brzozy,klony...

Dzięcioły mają także swoje ulubione kuźnie. Wiadomo,że umieszczają tam szyszki sosnowe i żerują na nich z pasją. Szczególnie zimą. Ale czasami zdarza się,że las nie obfituje w sosny a w bardziej liściaste drzewa i świerki. Wtedy można zobaczyć ciekawe zjawisko gdy dzięcioł mocuje się z większą szyszką świerkową. Zwykle lokuje ją pomiędzy pęknięciami kory (dębu,robini akacjowej)i wyjada z niej nasiona. Tego obrazku nie widuje się jednak często. Wyżej,właśnie fota szyszek świerkowych,zaklinowanych w korze starego dębu.

Oprócz dzięcioła dużego,niezłe spustoszenie,robi także dzięcioł czarny. Ptak ten nie uznaje finezji w czasie pracy. Jeśli znajdzie gdzieś zarobaczone drewno, bez skrupułów przystępuje do rozkuwania pnia. Obojętne czy jest to stojące jeszcze drzewo,czy martwy już pień. Poradzi sobie ze wszystkim:)

Tu także dzieło dzięcioła czarnego. Akurat stara olcha.

Robota jastrzębia gołębiarza. Z daleka widać,że upolował gołębia grzywacza. Gdy polowanie się uda,jastrząb (a i krogulec też),zabierają swą ofiarę w ciche i spokojne miejsce i tam skubią i zjadają. Często są to właśnie ciemne lasy świerkowe i młodniki. Warto też się przyjrzeć leżącym piórom. Jeśli dutki w większych piórach są obgryzione,znaczy to,że przy posiłku maczał łapę lis.

Jakże często widujemy na ziemi taką porozrzucaną sierść. Na zdjęciu akurat sierść sarny. Na przełomie miesięcy ciepłych i zimnych, ssaki te zmieniają okrywę włosową. Jesienią i wiosną widuje się na ich ciele, całe płaty odpadającej starej sierści. Gdy sarna obetrze się o gałęzie w lesie,często gubi kłębki sierści. Gdy znajdziemy taką porozrzucaną okrywę nie musi to oznaczać,że zwierzęciu coś się stało. Tak po prostu jest;)

Sarny i jelenie spałują także korę drzew iglastych. W ciężkie zimowe dni,stanowi ona duży procent diety tych zwierząt.

Przy drogach ale nie tylko,możemy znaleźć wykopane dołki. Małe lub większe. To robota borsuka. W poszukiwaniu pędraków,kopie takie takie otwory w ziemi. Wiele razy byłem świadkiem,gdy ludzie zachodzili w głowę "kto lub co mogło te dołki kopać?"
Niedaleko nor,borsuk kopie także latryny,ale to co innego.

Gniazdo jednego z naszych najmniejszych ptaków. Coraz częściej zimuje. Ciekawe jest to,że ptaszek ten zwany strzyżykiem, często wraca na noc do gniazda i potrafi także odbyć w nim powtórny lęg (większość ptaków buduje nowe gniazda co roku). Dlatego nie niszczmy tych kulistych gniazd. wiele razy widziałem także gniazda strzyżyka,wypchane żołędziami lub już wyjedzonymi skorupkami. To mysz zrobiła sobie tam spiżarnię. W końcu to nie lada hotel:)

Legowisko sarny. Zanim położą się na ziemi,odgarniają racicami ściółkę. To bardzo charakterystyczny ślad. Podobnie robią jelenie w śniegu. Także najpierw odgarniją śnieg i tworzą sobie legowisko.

Z żywicznych drzew (w tym przypadku świerk) korzystają też dziki. Trą swym ciałem o pień drzewa i wcierają w sierść żywicę. Gdy przyjrzymy się bliżej,można dostrzec ostre ślady na korze. Jak by ktoś specjalnie ranił drzewo nożem. Zwierzęta te specjalnie nacinają szablami(dolne kły odyńca) korę i stymulują wypływanie żywicy. Taki wytarty pień służy im przez długi czas.

Kilka wyrwanych,ptasich piór w jednym miejscu zwykle oznacza,że krogulcowi udało się polowanie. Najczęściej poluje na drobnicę z zaskoczenia. Bardziej wprawne oko może nawet poznać,co to za gatunek ptaka padł akurat ofiarą.
Takich śladów jest oczywiście całe mnóstwo i pokazałem tylko kilka. Jeśli kogoś interesują takie zagadnienia,zawsze znajdzie coś ciekawego pod nogami.

Zdybi

6 komentarzy:

Zbyszek pisze...

Super temat, gratuluje pomyslu.
Nieczesto sie mowi o drzewach zniszczonych przez dziecioly, oto co znalazlem w sieci
:http://www.arborilogical.com/tree-articles/woodpecker-damage
Dziecioly nakluwaja drzewo, sok zwabia owady,dziecol przylatuje zjada owady a drzewo "umiera".

Zdybi pisze...

Witaj Zbyszku. Cieszę się,że temat Cię zaciekawił. Tak jak zaznaczyłeś w cudzysłowie:)Te drzewa nie umierają. A wręcz są użytkowane przez te ptaki wiele lat...
Moim ulubieńcem jest dzięcioł czarny i zielony. Ten drugi potrafi głęboko wkopać się zimą w mrowisko. Potem widzisz dziurę a śladu w około żadnego:)

Anonimowy pisze...

Witam! Gratuluje artykułu, naprawdę przydał się w praktyce i pozwolił rozwiać moje wątpliwości co do niektórych śladów. Dziękuje i życzę dalszego tak profesjonalnego podejścia.

Michał pisze...

To mi się podoba. Podejście profesjonalisty i prawdziwego miłośnika. To się czuje. Z przyjemnością czytam o śladach zwierząt i ptaków, do tej pory nie zdawałem sobie do końca sprawy, na co patrzę chodząc tu i tam.

Gratuluję pomysłu. Blog bezpretensjonalny, bardzo dobre zdjęcia. Wszystkie samodzielnie wykonane? Jeśli tak, to jestem pełen uznania. Bardzo miło pooglądać i poczytać. Nie zawsze jest okazja by z uważnością śledzić las, a teraz nie dość, że chętniej pójdę, to będę jeszcze wiedział czego szukać.

Nie chciałbyś rozszerzyć bloga? Więcej zdjęć, objaśnień, więcej śladów? Będę tu zaglądał od częściej. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. To miła odmiana od tego, co zazwyczaj można wyczytać w sieci.

Pozdrawiam
Michał, Kraków

Michał pisze...

To mi się podoba. Podejście profesjonalisty i prawdziwego miłośnika. To się czuje. Z przyjemnością czytam o śladach zwierząt i ptaków, do tej pory nie zdawałem sobie do końca sprawy, na co patrzę chodząc tu i tam.

Gratuluję pomysłu. Blog bezpretensjonalny, bardzo dobre zdjęcia. Wszystkie samodzielnie wykonane? Jeśli tak, to jestem pełen uznania. Bardzo miło pooglądać i poczytać. Nie zawsze jest okazja by z uważnością śledzić las, a teraz nie dość, że chętniej pójdę, to będę jeszcze wiedział czego szukać.

Nie chciałbyś rozszerzyć bloga? Więcej zdjęć, objaśnień, więcej śladów? Będę tu zaglądał od częściej. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. To miła odmiana od tego, co zazwyczaj można wyczytać w sieci.

Pozdrawiam
Michał, Kraków

Michał pisze...

To mi się podoba. Podejście profesjonalisty i prawdziwego miłośnika. To się czuje. Z przyjemnością czytam o śladach zwierząt i ptaków, do tej pory nie zdawałem sobie do końca sprawy, na co patrzę chodząc tu i tam.

Gratuluję pomysłu. Blog bezpretensjonalny, bardzo dobre zdjęcia. Wszystkie samodzielnie wykonane? Jeśli tak, to jestem pełen uznania. Bardzo miło pooglądać i poczytać. Nie zawsze jest okazja by z uważnością śledzić las, a teraz nie dość, że chętniej pójdę, to będę jeszcze wiedział czego szukać.

Nie chciałbyś rozszerzyć bloga? Więcej zdjęć, objaśnień, więcej śladów? Będę tu zaglądał od częściej. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję. To miła odmiana od tego, co zazwyczaj można wyczytać w sieci.

Pozdrawiam
Michał, Kraków