Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

poniedziałek, 17 stycznia 2011

Łuk ogniowy

Tak mnie ostatnio naszło:) Jak na styczeń zrobiło się wyjątkowo ciepło. +7 stopni w dzień. Wybrałem się do dobrze mi znanego lasu bukowego. Są tam potężne stare buki, gdzie zawsze jest dzięcioł czarny i "leśne duchy",czyli gołębie siniaki. Gdy zrobi się cieplej, ćwiczą się w gruchaniu. To takie bardziej wołanie " u-u-u-uu-u..." Nie widzisz ptaka ale w koronach wielkich drzew, słyszysz to nawoływanie. Na obrzeżach lasu drzewa są mniejsze i młodsze.Wśród tych buków trafi się świerczek lub leszczynowy krzak. To wszystko. Tym razem pobawiłem się z łukiem ogniowym i strużynami z leszczyny. Z angielskiego "feather stick". Pewnie źle to wymawiam ale nic to. Nie w tym rzecz. Dodam tylko,że jako docisku użyłem leżącego, mokrego, bukowego kawałka drewna.



Zdybi

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

I znowu świetny filmik .Niby znane , wszystcy wiedzą co i jak , ale jak zobaczy się to w Polskich warunkach to jakoś lepiej trafia . Pozatym masz proste komentarze które trafiają jak łopata do koryta .
Nomad .

Zbyszek pisze...

O i prosze nawet ze swierczka ogien "wyciagnie".
Do glowy by mi nie przyszlo zeby ze swierczka.
Gratuluje.

Zdybi pisze...

Zbyszku świerk jest rewelacyjny. Do ręcznego świdra z resztą też.

Przemyslaw pisze...

Bukiecik pierzasto patykowy... :)
Swietny filmik... zycze powodzenia...