Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

środa, 16 marca 2011

Sarny i jelenie

Ostatnio udało mi się spędzić, praktycznie cały dzień na podchodzeniu i skradaniu się do zwierząt w ich naturalnym środowisku. Najczęściej były to sarny ale w bagiennym lesie wierzbowo-olchowym, podczołgałem się na niewielką odległość do stada jeleni (akurat łanie). To niezwykle czujne zwierzęta. Kilka ujęć i chyba mnie zwietrzyły, bo ukradkiem odeszły w las. Natomiast na otwartej przestrzeni, bez problemu udawało mi się zakraść do pasących się saren i kozłów. Wiatr miałem perfekcyjny. Wiało nawet dosyć mocno, więc to też dodatkowy atut. Szum wiatru zagłuszał szelest suchej trawy i innych dźwięków.
Kozły noszą wspaniały scypuł, ich różki wydają się teraz naprawdę duże. Kilka scen z życia tych zwierząt, udało mi się także zarejestrować kamerą. Wrażenia niebywałe, uwielbiam to porostu. Świadomość faktu, ze znajdujesz się tak blisko dzikiego zwierzęcia to coś wspaniałego. Jest w tym jakiś dreszczyk emocji.
Marcowe zachody słońca są też niezwykle efektowne i malownicze. Na łąkach krzyczą żurawie, sikory trelują już inaczej. Potrzeszcze i trznadle ćwiczą się w śpiewie - co raz śpiew ich przeplata się z trelem skowronków. Łąki i pola "pachną" też inaczej, to się czuje... Kurcze, aż chce się żyć :)

10 komentarzy:

Nomad pisze...

Ładny filmik
.Kiedyś w moim Beskidzie Niskim miałem wspaniałe spotkanie ze stadem jeleni ok. 15-20 sztuk na jesieni wrz-paż).Spałem na skraju polany pod rozłożystym bukiem ,obudził mnie chłód poranka ,patrzę a tu w porannej rosie pasie się całe stado , nie dalej jak 20-30 metrów.
Obudziłeś stare wspomnienia , ha ha ha .
Szkoda tylko że wokół przyroda jeszcze jest taka szara .
Pozdrawiam .

Zdybi pisze...

powoli się i to zmieni. Wróci zieleń i świeżość. Trzeba wtedy być w lesie:)Oj trzeba. Cieszę się, ze filmik się podoba. Pozdrawiam Łukasz

Nomad pisze...

Obecnie jestem w lesie codziennie (o ile można to nazwać lasem), modrzew już się zieleni i brzoza otwiera pąki w słonecznych miejscach , sosna jest soczyście zielona .... och wiosna idzie (znowu przypomina mi się "Lato leśnych ludzi").

eltech pisze...

Filmik świetny bardzo mi się podobał.
Jeśli istnieje taka możliwość to proszę o napisanie jakim sprzętem było kręcone oraz jakie filtry stosowane.

Zdybi pisze...

Akurat w tym momencie filmuję kamerą Panasonic HDC-TM 700. Nie stosowałem żadnych filtrów. Wszystko tak jak widzi kamera. Czasem przydałby się może polaryzacyjny. Ale na tą chwilę bez filtrów.

ranger pisze...

Film po prostu świetny :)
Aż mnie naszła chęć coś takiego nakręcić. Widać jak zaczyna się zielenić wszystko, nie można tego przegspić ;)

Anonimowy pisze...

Łukasz, moim skromnym zdaniem to Twój najlepszy "klimatyczny" film do tej pory. Zwłaszcza początek: muzyka, księżyc....rewelacja, gdyby A. Wajda coś kręcił nowego to wal śmiało ;)Ta "sierotka Marysia" w 5 minucie wydaje się tak blisko, na wyciągnięcie ręki....W zeszłym roku miałem 2 przypadkowe, bliskie spotkania z sarnami, raz kozioł przebiegł i pasł sie 5 m ode mnie. Stanął przy zgaszonym ognisku, miałem na tyle przytomności by go nakręcić telefonem.I to na co Ty zwróciłeś uwagę w filmie i komentarzu: niesamowita, błyskawiczna ucieczka i piękno dzikiego zwierzęcia, zwłaszcza gdy pojawiło się niespodzianie. Swoją drogą mieszkasz w bardzo pięknym i zasobnym we wszelakie "dobra" miejscu: wielogatunkowe lasy, dzikie, rybne wody, eh...;)
Pozdrawiam, Michał

Abo pisze...

Lovely pictures. Wish I could read your language mate. blog looks excellent

http://belfastbushcraftblog.blogspot.com/

Walker pisze...

Zgadzam się z anonimowym, moim zdaniem to najlepszy z twoich filmów. Bardzo lubię zimę, nadaje survivalowi tego... specyficznego klimatu.
Jednak jak zawsze, dopiero teraz czuję, jak mi brakowało żywotności, dzikości lasu.
(Udało mi się złapać coś lepszego, niż telefon - przy najbliższej okazji nakręcę coś nowego...)
Serdeczne pozdrowienia.

Anonimowy pisze...

Zdybek, skrobniesz kiedyś coś jeszcze?
Dobrze się czytało i oglądało. Codziennie rano przy kawce sprawdzałem njusy z lasu.
Dzięki Tobie łażenie wzdłuż Odry ze spinningiem nabrało innego wymiaru.
Mniej łowienia, więcej łażenia i poczucie jedności z Naszą przyrodą.
Dziękuję i pozdrawiam.
Michał Odrzański