Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.eu

niedziela, 6 listopada 2011

Jesienny spacer


Niedziela. Słoneczna i piękna jesień. Las się mieni...
Wszystko pachnie zbliżającą się zimą, ptaki umilkły. Słychać jedynie sikorki, kowaliki, pełzacze i dzięcioły. Na olchach żwawo uwijają się czyżyki. Lubię tą porę roku. Mam teraz więcej czasu, więc wybrałem się z rana na spacer, obejść swoje rejony.
Zauważyłem, że przybyło jeleni :) W sensie zwierząt. Poprawia się ich populacja.
Chciałem znaleźć sobie prosty odcinek kijaszka do ręcznego świdra. No i mam.
Ognisko rozpaliłem sobie łukiem ogniowym. Użyłem do tego świdra z kruszyny a podkładki ze świerku. Nie udało mi się za pierwszym razem. Dopiero za drugim. Może miał w sobie jeszcze jakąś wilgoć.

W momencie gdy kupeczka czarnego, zwęglonego pyłu z tarcia nie "złapała" i nie zaczęła się dymić, nie wyrzuciłem jej jednak. Zostawiłem i przyłożyłem do niej podkładkę raz jeszcze. Za drugim razem udało się idealnie a ja zyskałem dużo więcej żaru po rozdmuchaniu.




Do rozdmuchania użyłem suchych liści paproci. Dyndają teraz bezwiednie i szybko schną. Nadają się do tego znakomicie. Całość włożyłem w pęk świerkowych gałęzi. Pięknie się wtedy całość rozdmuchuje i płonie mocnym płomieniem.




Pieczona kiełbaska z cebulką w tak pięknych okolicznościach przyrody to super sprawa. Szczególnie po dłuższym marszu.



Wracając, zobaczyłem w powietrzu podniebną walkę. Bielik był atakowany przez dwa kruki. Zdumiewające jak te czarne ptaszyska potrafią się innym naprzykrzać. Nawet większym od siebie:)
To był piękny dzień.


Podziękowania dla Mariusza za nową węglową morkę. Świetnie się nożyk spisuje. Dzięki piękne!

Zdybi

1 komentarz:

Glina pisze...

Ekstra klimat i relacja. Pozdrawiam !