Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Co nieco o ostrzeniu

Nóż, siekiera i piła z pewnością należą do najważniejszych narzędzi bushcraftowo-survivalowych. I jak wszystkie tego typu narzędzia w miarę użytkowania ulegają stępieniu. W necie jest mnóstwo mniej, lub bardziej poważnych filmów, instruujących o sposobach naostrzenia noża, czy też siekiery. Nie da się zaprzeczyć, że w sytuacji awaryjnej do naostrzenia obu tych narzędzi wystarczy odpowiednio duży i płaski okruch skały o drobnoziarnistej strukturze. Ale to dotyczy sytuacji awaryjnej, chociaż niektórzy stale w ten sposób ostrzą swoje narzędzia, co moim zdaniem prowadzi do ich przyśpieszonego zużycia. Przy ostrzeniu bardzo ważny jest kąt pod którym ostrzy się oraz odpowiednia ziarnistość materiału ściernego. Zmiana kąta ostrzenia, na przykład na mniejszy spowoduje, że krawędź tnąca będzie łatwiej wchodziła w rozcinany materiał, ale też będzie bardziej podatna na stępienie i uszkodzenie. Przy kolejnej zmianie kąta, tym razem na większy, trzeba będzie zebrać z klingi więcej materiału, co najczęściej przekłada się na dłuższy czas ostrzenia. Najlepszym rozwiązaniem jest utrzymywanie stałego kąta ostrzenia i ziarnistości ostrzałki odpowiadającej stopniowi stępienia krawędzi tnącej. O ile rozróżnienie wielkości ziaren skały nie nastręcza większych problemów, o tyle utrzymanie stałego kąta ostrzenia z obu stron klingi wymaga olbrzymiej wprawy. Zaprezentowane poniżej rozwiązania pozwalają na utrzymanie stałego kąta ostrzenia i kontrolę ziarnistości. Nie są to jednak metody awaryjne. Owe sposoby ostrzenia stosuję od lat, co bynajmniej nie oznacza, że muszą każdemu odpowiadać.

Zanim w naszym kraju stały się dostępne nowatorskie zachodnie ostrzałki, z powodzeniem stosowałem dwie metody ostrzenia, bardzo proste i tanie. Pierwsza polega na wycięciu z grubej na parę cm deski trójkąta o odpowiednich kątach (Fot. 1). Następnie należy kupić w sklepie motoryzacyjnym/narzędziowym/metalowym, itp. kilka arkuszy papieru ściernego o różnej gradacji do polerowania lakieru samochodowego. Arkusze tniemy na paski o tej samej szerokości, lub nieco cieńsze, co grubość deski z której wycięliśmy trójkąt i o długości równej lub większej najdłuższemu bokowi wyciętego trójkąta. Następnie za pomocą taśmy dwustronnej lub kleju przyklejamy pasek do najdłuższego boku trójkąta. Kładziemy tak skonstruowana ostrzałkę na poziomej, płaskiej powierzchni i trzymając nóż w poziomie lub pionie (w zależności jak nam wygodniej było ustawić ostrzałkę) przeciągamy krawędzią tnąca po pasku papieru ściernego. Ostrzymy takim ruchem, jakbyśmy chcieli przeciąć ów pasek. Przy odrobinie wprawy najpierw zużyje się papier, zanim potniemy go na tyle, aby uniemożliwić dalsze ostrzenie. Przy ostrzeniu w przeciwnym kierunku na krawędzi tnącej, zwłaszcza w klingach obrabianych cieplnie do niższej twardości, tworzy się tak zwany „drut”. Ze względu na gabaryty ten typ ostrzałki dobrze spisuje się w domu, natomiast w teren warto przygotować sobie nieco inną ostrzałkę, którą bez problemu możemy nosić w kieszeni ubrania.

Ostrzałkę w teren wykonujemy z cienkiej deski, może to być „sklejka”. Aby w terenie ustawić ją do ostrzenia pod odpowiednim kątem, wycinamy wcześniej z kawałka kartonu przymiar kątowy. Możemy na kartonie zaznaczyć też inne kąty, pod którymi zamierzamy ostrzyć nasze narzędzia. Na fotografii nr 2 i 3 widoczny jest karton wycięty pod kątem 20o, ale zaznaczony jest też drugi kąt 15o. Przykładamy przymiar kątowy do deseczki na której nakleiliśmy pasek papieru ściernego i następnie podkładamy pod nią z jednej strony odpowiednio gruby kamień lub patyk w taki sposób, aby ostrzałka uzyskała odpowiednie nachylenie. Jedną ręką przytrzymujemy ostrzałkę, a w drugiej ręce trzymamy nóż, którego krawędź tnącą przesuwamy po papierze ściernym, tym razem wykonując ruchy poziome (tak jest łatwiej ustawić ostrzałkę).

Jedną z najbardziej cenionych ostrzałek jest ostrzałka nożowej firmy Spyderco (Fot. 4). Posiada cztery pręty o trójkątnym przekroju w dwóch gradacjach i umożliwia ostrzenie pod katem 15o i 20o. Pręty można również zamontować na płasko i ostrzyć z tak zwanej „wolnej ręki”. Trójkątny przekrój prętów umożliwia także ostrzenie noży o ząbkowanej krawędzi tnącej. Ostrzałka nie należy do tanich, jednakże warta jest swojej ceny.

Ze względu na rozmiar i ciężar wspomniana wyżej ostrzałka Spyderco raczej nie nadaje się w teren. Z tego powodu do ostrzenia w terenie zabieram tak zwane „psie kostki” firmy Lansky (Fot. 5). Podobne ostrzałki, ale o przekroju trójkątnym i plastikowych końcówkach, umożliwiających ustawienie pod odpowiednim kątem, produkuje również firma Spyderco. W ostrzałkach firmy Lansky dla uzyskania odpowiedniego kąta ostrzenia, stosuję przycięte na odpowiednią długość rurki z tworzywa sztucznego. W każdej rurce wykonane jest wyżłobienie w celu polepszenia stabilizacji ostrzałki. „Psie kostki” produkowane są w różnych gradacjach. Do czyszczenia z drobin metalu tego typu ostrzałek w terenie używam zwykłej gumki do mazania, natomiast w domu gąbki, najczęściej nasączonej płynem do mycia naczyń.

W przypadku uszkodzenia krawędzi tnącej (wgniecenie, wykruszenie się) do wyprowadzenia nowej krawędzi używam pilników z pyłkiem diamentowym o różnych gradacjach (dzięki Fredi :-)) (Fot. 6). W celu wymuszenia odpowiedniego kąta ostrzenia płytki z pyłkiem diamentowym opieram o pręty, we wcześniej zaprezentowanej ostrzałce firmy Spyderco. Natomiast w teren, oprócz „psich kostek”, zabieram również mały pilniczek diamentowy firmy Victorinox, który służy do drobnych korekt krawędzi tnącej.

Pilnika Victorinoxa używam również do ostrzenia małych pił do drewna, na przykład firmy Fiskars. Piły wykonane z płaskownika o jednakowej grubości, w miarę używania wymagają oprócz ostrzenia, również odpowiedniego rozwiedzenia ząbków. Tą czynność wykonuję multitoolem Victorinoxa.

Staszek

Fot. 1. Trójkątna ostrzałka wycięta z grubej, drewnianej deski.


Fot. 2. Ostrzałka wykonana z kawałka cienkiej deski wraz z przymiarem kątowym.


Fot. 3. Ostrzałka podparta płaskimi kamykami.


Fot. 4. "Psie kostki" z odpowiednio przyciętymi rureczkami.


Fot. 5. Uniwersalna ostrzałka firmy Spyderco.


Fot. 6. Pilniki diamentowe.