Staszek

Staszek
staszek2000(malpa)ymail.com / zdybi(malpa)interia.com

niedziela, 7 lipca 2013

Sosna

Każdy adept survivalu wie, jak olbrzymie znaczenie przy rozpalaniu ognia ma brzozowa kora. Mimo, że jest to drzewo bardzo często spotykane i rośnie nawet za kołem polarnym (brzoza karłowata), nie oznacza, że zawsze spotkamy go w miejscu w którym będziemy chcieli rozpalić ognisko. W wielu regionach Polski (zwłaszcza na glebach lekkich, piaszczystych) łatwiej nam będzie znaleźć sosnę, niż brzozę. I właśnie sosna pod względem rozpalania ognia jest niedoceniana. Wprawdzie cienkie zwitki kory sosny nie rozpalają się tak łatwo od krzesiwa syntetycznego jak zwitki brzozowej kory, jednakże przy odpowiedniej wprawie w posługiwaniu się krzesiwem, również kora sosny może nam posłużyć za hubkę. Dodana do roślinnego puchu spowoduje, że płomień nie zgaśnie nam po jednej, czy też dwóch sekundach. Jeżeli jest mokra, to wystarczy na kilkanaście minut włożyć ją do suchej kieszeni bawełnianej koszuli lub spodni. Po takim czasie powinna się już nadawać do użycia. Sosna daje nam również prawdziwy skarb ukryty w jej wnętrzu i korzeniach w postaci wodoodpornego drewna, które po rozdrobnieniu możemy odpalić bezpośrednio od krzesiwa. Niezwykle ważnym materiałem przy rozpalaniu ognia jest również żywica sosny, ale o tym pisałem już wcześniej przy okazji kaganka.

Sosna w survivalu i bushcrafcie ma również wiele innych zastosowań, jak chociażby jadalne nasiona i młode odrosty, klej sporządzony z żywicy i węgla drzewnego, mocne powrózki.

Staszek


Bór i zwitki sosnowej kory

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

no dobra:

dużo słyszę o tych super sosnowych zywicznych rarytasach do rozpalania, ale kurcze jak to wyglada?
tak krowie na rowie, o co chodzi jak to znaleźć i jak szukac. Ja zrobiłem z wysuszonego patyka pukle czy zestrugalem father sticks i NIE udalo mi sie tego odpalic od krzesiwa.

czekam na instrukcje bo cos mi sie wydaje, ze albo zciemniasz, albo jestes w stanie zrobic ogien z plyty mdf i innych dziwnym materialow za pomoca tarcia a to znaczy, ze to za wysokie progi i po prostu nie warto cie sluchac bo jestes mocno zaawansowany (a tu piszesz niby do srednio rozgarnietych).

Staszek pisze...

Celem tego bloga nie jest pisanie szczegółowego podręcznika z zakresu survivalu. Jest to więc blog dla osób już częściowo zaawansowanych w survivalu. Po szczegóły zapraszam na szkolenia, na których można się przekonać o tym czy piszę prawdę i dowiedzieć o wiele więcej.

Drewno przesączone żywicą jest moim zdaniem najlepszym produktem jaki daje natura do rozpalania ognia. Można go włożyć na kilka dni do wody i następnie rozpalić od krzesiwa syntetycznego. I to nie jest żaden cud. :-) Jednym z najlepszych przykładów takiego drewna są na przykład sosnowe sęki, ale mogą też być korzenie lub rdzenie ze spróchniałych już pniaków.
Staszek
PS.Lubię jak osoba pisząca przedstawia się. :-)